fbpx

Agroturystyka na Mazurach – Magiczne miejsce z wiejskim spa, które warto poznać!

Agroturystyka na Mazurach

Za chwilę długi weekend i czy będzie pogoda czy też nie, pojedźmy na nasze ulubione Mazury… Ok! Tylko wybierz fajne miejsce. A do tej pory to wybierałam niefajne?:) Otworzyłam lapka, wertowałam slowhop, booking i pomyślałam, że tym razem to rzeczywiście wylądujemy w jakimś słabym miejscu. Wszystko z linią brzegową było niedostępne. No trudno! Może i tak będzie deszczowo, więc nie ma co się ograniczać co do bliskości jeziora… I nagle zdaje się, że znalazłam to czego szukałam? Tak – jedziemy do Pension Jakubowo 5. I jak się na miejscu okazało – pierwszego gospodarstwa agroturystycznego w Polsce, które działa już 27 lat. Dacie wiarę? Pierwsza Agroturystyka na Mazurach prowadzona z taką starannością i zamiłowaniem przez Krzysztofa i Iwonę i to w takim malowniczym miejscu! Lepiej nie mogliśmy trafić. Było cudownie! I oby takich miejsc na Mazurach było jeszcze więcej!

Pola, lasy, kury i gęsi tak wygląda prawdziwa agroturystyka na Mazurach

Kiedy dojechaliśmy do Jakubowa 5 przed posesją stały dwa auta. Zanim zdążyliśmy wypakować nasze torby i pozwolić aby Foxy poznała się z Adą – psiakiem właścicieli, przed agroturystyką pojawili się kolejni spragnieni ciszy na wsi… Młodzi ludzie, jedno małżeństwo z niespełna 3 letnim synkiem. To się nazywa idealne wyczucie czasu;) W oczekiwaniu na check in podziwialiśmy widoki na pola i lasy oraz zaprzyjaźniliśmy się z gęsiami;)

Jak jest w Jakubowie?

Na dzień dobry przywitają was psiaki właścicieli i gęsi. Później w oczy rzuci się zieleń, kwiaty i krzewy, które zdobią patio. Tuż przed wejściem do głównego budynku, rozstawionych jest kilka leżaków i stolików z krzesłami, więc o miejsce na poranną kawę martwić się nie trzeba.

Pomidory w donicach też są – ich będziecie mogli skosztować w trakcie śniadań. Mała uwaga – znikają ze stołu w pierwszej kolejności, także kto pierwszy, ten lepszy;)

Agroturystyka na Mazurach – gdzie będziecie spali?

O pokojach będzie krótko. Wygodne łóżko, szafa, regał – wszystko ma swoje miejsce. Według mnie niczego tu nie brakuje. Każdy pokój ma balkon, z którego rozchodzi się widok na pola i ogród. Z drugiej strony znajduje się kurnik i ogród warzywny. Bądźcie pewni że Iwona, która dba o to byście pełne brzuchy mieli, poczęstuje was warzywami, owocami i ziołami ze swojego przydomowego ogrodu.

W Pension Jakubowo przy jednym stole…

Posiłki w Pension Jakubowo celebruje się przy jednym stole, w dawnej oborze. Na ścianach wiszą obrazy. Można dostrzec też kilka dzieł zrobionych przez właścicielkę Iwonę – pasjonatkę sztuki. Nie wiem czy mam zacząć od śniadań czy od kolacji, to zacznę od tego, że miejsce przy stole wyznacza gospodarz – Krzysztof. Wspaniały człowiek, który chętnie dzieli się widzą o okolicy. Wyjmie mapę i palcem pokaże, gdzie znajduje się najbliższe jezioro. Wieczorem przygotuje Wam wiejskie spa, a przy ognisku opowie o podróżach na Karaiby.

Prawdziwe śniadanie w agroturystyce na Mazurach

Takie śniadania, jakie serwują w tej agroturystyce na Mazurach mogłabym jeść codziennie. Twarożki zrobione na kilka sposobów skradły moje kubki smakowe. Pierwszy – z rzodkiewką i szczypiorkiem z dodatkiem płatków kwiatów był idealny i oryginalny. Nieco ostrzejszy od pozostałych. Głupio mi było brać trzecią dokładkę, więc na talerzu wylądował twarożek z pomidorem. Ten z kolei był delikatny, ale równie dobry.

Wspomniane pomidory i ogórki z domowego ogródka też były. Jajka od szczęśliwych kur – podane na miękko i zrobione w punkt pojawiały się w niedziele. Aj! Dobre to wszystko… Ale to jeszcze nie koniec. Bo wędliny i pasztety z okolicznego gospodarstwa też się pojawiły. Była też owsianka i sery. A na deser warto skusić się na świeże owoce wymieszane z domowymi dżemami z mirabeli i czarnych owoców. Pycha!

Do tego wszystkiego łyk miętowej herbaty lub przelewowej kawy i możecie zacząć dzień. A w okolicy jest co robić! Choć można nie robić nic a i tak będzie fajnie.

Agroturystyka na Mazurach z domową, pyszną kuchnią

Kolacje w Pension Jakubowo 5 są iście polskie, smaczne i syte. Składają się z zupy, drugiego dania i deseru. Mi najbardziej do gustu przypadł makaron z pesto z zielonej części marchewki z dodatkiem orzechów. Oryginalne, proste, a smaczne danie. W pozostałe dni możecie spodziewać się schabowego z fasolką szparagową z młodymi ziemniaki z ich pola lub np. bitek z buraczkami. Wszystko jest świeże i bardzo dobrze doprawione. A najlepsze dopiero przed Wami. Bo na deser wjeżdża najlepsza szarlotka pod słońcem! Domowa, obłędnie pyszna!

Agroturystyka na Mazurach – okoliczne jeziora

Było już o pierwszych wrażeniach, ogrodzie i posiłkach to przyszedł czas na okolicę Jakubowa. A że na Mazurach jesteśmy to najwyższy czas odwiedzić jeziora… I tak pierwszego dnia spędziliśmy kilka godzin na jeziorze Wągiel. Wypożyczyliśmy sprzęt wodny z ośrodka szkoleniowo – wypoczynkowego Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Wiem, że nazwa Ośrodka jest nieco … dziwna? Ale jeszcze dziwniej było na miejscu. Bo długi weekend w pełni a turystów można było na palcach jednej ręki policzyć.

W każdym razie korzystanie z plaży dla gości spoza ośrodka jest odpłatne, a psiaki nie mają na nią wstępu… Jeśli wybieracie się z czworonogiem to zajrzyjcie nad jezioro Probarskie.

Jezioro Probarskie, które oznaczone jest pierwszą klasą czystości idealnie nadaje się na kąpiele. Woda jest tu przejrzysta a okolica malownicza. Jeśli w podróży towarzyszy Wam czworonożny przyjaciel to obok ośrodka w Żabieńcu jest mała, ogólnodostępna plaża i tu z psiakiem jak najbardziej można.

A jeśli znacie w okolicy inne plaże, na które można wyskoczyć z czworonogiem zostawcie komentarz. Chętnie tam zajrzymy podczas kolejnego pobytu w Jakubowie 5. Bo po tą szarlotkę, twarożek i na wiejskie spa do Jakubowa wrócić warto!

Agroturystyka na Mazurach z wiejskim spa

Wiejskie spa? Tak! Najlepsze zostałam Wam na koniec. W agroturystyce poza pysznym jedzeniem i malowniczymi widokami czeka na Was jeszcze kąpiel w ziołach i w serwatce! Choć tej drugiej nie próbowałam, to ta pierwsza okazała się istnym hitem tego wyjazdu!

I wierzcie, że gdybym wcześniej wiedziała, że kąpiel w ziołach będzie tak relaksująca, zdecydowałabym się na nią już pierwszego dnia. Więcej o tym wspaniałym miejscu przeczytacie w osobnym wpisie.

W moim odczuciu Pension Jakubowo 5 jest dla tych, którzy są spragnieni kontaktu z naturą i szukają przede wszystkim odskoczni od zakorkowanych miast. A pewne jest, że w tym miejscu odpocznie i umysł i ciało.

To jak? Gotowi jesteście odwiedzić agroturystykę na Mazurach? A może znacie równie ciekawe agroturystyki na Warmii i Mazurach? Jeśli tak – dajcie znać w komentarzu, chętnie je odwiedzimy.

A jeśli szukacie równie smacznego i barwnego miejsca zajrzyjcie do Konesera. Z linią brzegową też znajdziecie kilka fajnych miejsc. O nich przeczytacie tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *