Po włosku! – Gdzie zjeść na Sycylii? I co? Srawdzone adresy!

Po włosku! – Gdzie zjeść na Sycylii? I co? Srawdzone adresy!

Co byście powiedzieli gdyby ktoś zapytał Was o wskazanie trzech najbardziej znanych i lubianych włoskich smaków? Pizza, spaghetti, tiramisu – tak pewnie brzmiałaby moja odpowiedź, jeszcze kilka tygodni temu. A jak wygląda to u Was? Pizza pojawiłaby się na pewno? Mam rację? 🙂 Ale kuchnia włoska mimo tego, że właśnie z pizzy jest znana na cały świat, na niej się nie kończy. A kuchnia sycylijska która jest mieszanką greckich, hiszpańskich i arabskich wpływów jest jeszcze bardziej różnorodna niż włoska. Jest kolorowa, bogata w owoce morza, ryby, pasty, słodkości, warzywa, owoce i zioła. A to, jak dla mnie wystarczający powód aby chcieć ją poznać bliżej. A jak jest z Wami? Jesteście ciekawi co dokładnie i gdzie zjeść na Sycylii? Jeśli tak, łapcie moje sprawdzone adresy!

Gdzie i co zjeść w Syrakuzach? Pizza Fumarole z Schiticchio

Na pierwszy ogień biorę pizze z prawdziwego zdarzania, którą zajadamy się wszyscy. I do restauracji Schiticchio– z polecenia Salvo – Włocha, u którego się zatrzymałam kilka dni, zaglądam wieczorem. Knajpa jest przepełniona. Na wolne miejsce chwilę trzeba poczekać. Ale czy to mnie zniechęca? Wręcz przeciwnie. Mój apetyt rośnie w oczekiwaniu na wolny stolik. Za mną ustawia się kolejka, a ja czuje że tu dobrze zjem!

I kiedy na stole pojawiają się wyczekiwane pizze to rzucam się na Fumarole, którą polecił mi kelner. Podobno to ich hit! Ostatni kęs smakuje tak samo dobrze jak pierwszy. Na tyle dobrze, że nie chcę się dzielić z Mężem! Śmiem twierdzić, że kucharz gotuje naprawdę od serca. I to z jakim wyczuciem połączył lokalne produkty – mozarellę, pomidory koktajlowe, salami, Piacentinu Ennese DOP ( sycylijski ser owczy z dodatkiem pieprzu i szafranu ) bazylię i oliwę, sprawiło że moim zdaniem powstała najlepsza pizza na Sycylii! A chyba wiem co mówię – pizze na Sycylii jadłam dzień w dzień 🙂 Także zapamiętajcie Fumarole – w punkt wypieczoną, pełną różnych smaków zjecie w Schiticchio.

Pistacjowy zawrót głowy na Sycylii

A jak już w Syrakuzach, a dokładniej w Ortigii jesteśmy to nie mogę nie wspomnieć o knajpie, w której dostaniecie pistacjowego zawrotu głowy! Bo wiecie, że Sycylia z pistacji słynie. Prawda? Zarówno uprawa jak i produkcja jest na tyle istotnym źródłem dochodów Bronte (miasta w prowincji Katania) że zostało nazwane zielonym złotem. I właśnie Sycylijczycy, którzy w swojej kuchni chętnie wykorzystują lokalne produkty, umiejętnie wykorzystują także pistacje, które w mojej opinii świetnie się sprawdzają jako dodatek do potraw czy deserów. W Sicilia Itavola, bo to o niej mowa zjecie makarony, owoce morze i desery z dodatkiem pistacji, które nadają im wyjątkowego, aromatycznego smaku i oczywiście sycylijskiego charakteru. Miejcie na uwadze że knajpa cieszy się sporym zainteresowaniem wśród Włochów i obcokrajowców, dlatego bez rezerwacji w sezonie na wolny stolik trzeba chwilę poczekać. Ale moim zdaniem warto!

Co zjeść w Sicilia Itavola?

Spaghetti con vongole, gamberetti e pistacchio di bronte czyli makaron z krewetkami, małżami i oczywiście pistacją to must! Te połączenie smaków z pewnością Was zaskoczy. Ale jeśli z owocami morza Wam trochę nie po drodze to zamówcie spaghetti alla norma – kolejne słynne sycylijskiego danie, w skład którego wchodzi sos pomidorowy i lokalne produkty – smażony bakłażan, ricotta i bazylia. Z pozoru proste danie, prawda? Ale wierzcie – chciałoby się poprosić dokładkę 🙂 A na deser? Na deser nie może zabraknąć tiramisu! Oczywiście z dodatkiem pistacji. Pycha!

Gdzie jeszcze warto zjeść na Sycylii – Fratelli Burgio Syrukazy (Ortigia)

Do Fratelli Burgio trafiłam trochę z przypadku. Początkowo chciałam zajrzeć do Caseificio Borderi i skosztować podobno najlepszej kanapki w całych Syrakuzach – tak piszą Internety 😉 Niestety miejsce o dziwo było zamknięte. Więc zrobiłam dwa kroki więcej i trafiłam do Fratelli Burgio – knajpy z delikatesami. U nich kupicie sycylijskie wyroby takie jak – sery, salami, różnego rodzaju smarowidła ale to nie wszystko. W tej knajpie serwują najlepsze sycylijskie przekąski!

To co warto tu zamówić? Sardynki, salami oraz terra mara  – to pojawiło się na naszym stole. Salami owszem dobre, ale jadłam lepsze. W każdym razie sardynki i terra mara czyli przekąski takie jak żółte lokalne sery, wędzone ryby, suszone pomidory, oliwki, bakłażan, salami i canoli, czyli wszystko to z czego Sycylia jest znana, powinno na Waszym talerzu się pojawić. Pycha!

Gdzie zjeść na Sycylii ryby i owoce morza?

Jeśli czytaliście mój poprzedni wpis – co zobaczyć na Sycylii w tydzień? to wiecie, że w Taorminie zbyt długo nie zabawiłam. Szukając ustronnego miejsca w pobliżu trafiłam do Letojenni. Nadmorskiego kurortu, w którym odkryłam dwie bardzo dobre knajpy, które lubują się w kolejnej dumie Sycylii – w owocach morza i rybach. I choć kalmary, krewetki i langustynki uwielbiam to miecznika z grila, którego miałam okazję zjeść w restauracji Gola na długo zapamiętam! Tak soczystej i delikatnej ryby dawno nie jadłam. Doprawiona jedynie odrobioną natki pietruszki, solą, cytryną i oliwą zachowała swój prawdziwy, wyrazisty smak, który warto poznać. A dodam że miecznik jak i tuńczyk są flagowymi rybami kuchni sycylijskiej, których nie można pominąć w kulinarnej przygodzie z Sycylią!

Kolejną knajpą do której warto zajrzeć w Letojani jest Flamingo Beach. W tej niepozornej restauracji znajdującej się tuż przy plaży, będziecie mieli okazję zjeść ryby i pasty. Nie może zabraknąć oczywiście owoców morza. Przy okazji nacieszycie oko widokiem na morze i zbocza Taorminy. Na stołach poza białym obrusem i kolorowymi kwiatami, które nadają temu miejscu elegancji pojawi się czekadełko w formie bruschetty. A po niej sugeruję zamówić risotto z krewetkami, krewetki w cieście lub po prostu spaghetti aglio – makaron z oliwą, czosnkiem, chili i natką pietruszki. To wszystko idealnie komponować się będzie z białym, domowym winem, którego w tym miejscu nie brakuje. Chyba nie muszę dodawać jak bardzo się cieszę, że uciekłam z Taorminy? 🙂

Gdzie zjeść na Sycylii najlepszą granitę?

I takim sposobem doszłam do kolej dumy Sycylii – słodyczy. O których słyszałam ochy i achy! Sama jednak mam do nich mieszane uczucia. Ale przyjrzyjmy się im bliżej i sprawdźmy czy rzeczywiście zachwycają? Czy może są na wyrost zachwalane?

I na początek weźmy pod lupę granitę. Czyli coś na kształt naszych sorbetów. I o ile pierwszego dnia byłam spragniona smaku granity do tego stopnia, że na śniadanie zjadłam słodką do granic możliwości całą porcję granity! To już trzeciego dnia wierzcie, nie mogłam na nią patrzeć. No ale tak łatwo nie odpuściłam! Wiedziałam, że prędzej czy później odkryję prawdziwy smak granity. I w końcu drogą rekomendacji trafiłam do Caffe Sicilia w Noto. I tutaj rzeczywiście granita pistacjowa i truskawkowa były co tu dużo mówić – pyszne! W końcu się udało! Znalazłam granitę, która wpisywała się w akceptowalny przeze mnie poziom słodkości. Również lody pistacjowe i cytrynowe w tym miejscu nie były tak słodkie jak w innych kawiarniach… Jak sami widzicie granita, granicie nie równa 😉 Warto szukać tej najlepszej. A jak jest u Was? Będziecie chcieli odwiedzić Noto i przekonać się jak smakuje tu granita?

Sycylijskie słodycze – Canollo i Minne di Sant’Agata

Canollo to kolejny słodki symbol Sycylii i zarazem najpopularniejszy wyrób lokalnych cukierni. A dla tych co nie wiedzą czym jest canoli już tłumaczę. Ciasto w kształcie rurki, smakiem i konsystencją trochę przypomina nasze faworkowe. Ale w środku znajduje się krem na bazie ricotty. Często można spotkać wersję z dodatkiem pistacji lub czekolady oraz obowiązkowo kandyzowanej wiśni. Czy canoli mnie zachwyciło? Zdecydowanie bliżej mi do tiramisu z pistacją 🙂 Oj tak! Ten deser to poezja!

To teraz będzie coś dla wielbicieli marcepanu i słodkiej ricotty. Minne di Sant’Agata czyli cycek Św. Agaty jest okrągłym ciastkiem na biszkoptowej podstawie, wypełnionym słodką ricottą i jeszcze słodszym marcepanem. Oblany dodatkowo z wierzchu lukrem i kandyzowaną wiśnią tworzy bardzo ale to bardzo słodką mieszankę smaków. W cukierni Niny Bar w Letojanni zjecie ciut mniej słodką wersję tego ciacha, które do gustu bardziej mi przypadło niż wspomniane canoli.

Gdzie zjeść na Sycylii? Degustacja w winnicy Gambino

Oczywiście opisując sycylijską kuchnię, nie można pominąć lokalnych win które świetnie komponują się z sycylijskimi daniami i deserami. I choć znalezienie dobrego wina w mojej opinii nie jest łatwym zadaniem to warto być otwartym na nowe, wcześniej nieznane szczepy. Bo prędzej czy później odkryjecie swoje ulubione Grillo, Nero d’avola, czy Inzolia – znane sycylijskie szczepy. I pierwszym krokiem do tego jest chociażby wizyta w wine barze lub winnicy. A tych na Sycylii nie brakuje 🙂

O Gambino wspomniałam Wam w ostatnim wpisie. Ale jeśli nie mieliście okazji przeczytać to w dużym skrócie – u nich napijecie się dobrego wina i zjecie w punkt dobrane pod serwowane trunki lokalne przekąski, takie jak sałatkę z kuskusa, oliwki, pieczonego bakłażana, sery z dodatkiem pieprzu i szafranu, pieczywo, oliwę, suszone pomidory. Oczywiście nie zabraknie deseru – na moje szczęście w formie kruchego, pysznego ciastka! To wszystko będzie dopełnione magicznym widokiem na zbocza Etny. Bajka!

Jak widzicie sycylijska kuchnia jest bardzo różnorodna. Z pewnością znajdziecie coś dla siebie. Dla mnie numerem jeden okazał się miecznik z grilla i tiramisu z pistacją 🙂 A jak jest z Wami? Macie już swoje pierwsze kulinarne typy? Wiecie już gdzie i co warto zjeść na Sycylii?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *