Jesienią ruszamy z przetworami i dżemami

Jesienią ruszamy z przetworami i dżemami

Podczas naszego pobytu w Zagrodzie Kuwasy mieliśmy okazję skosztować domowych dżemów i przetworów, które na tyle nas zachwyciły naturalnym smakiem, że mieliśmy ochotę na więcej. Pomyślałam sobie, że może poza ogórkami kiszonymi i grzybami w occie które robię każdego roku, warto uzupełnić domową spiżarnię o naturalne niesłodzone dżemy. W końcu to świetna bomba witamin na nadchodzące chłodniejsze dni.

Oczywiście konfitury możemy kupić w markecie, tylko po co? Przecież nie zawierają one żadnych witamin, a napchane są konserwantami i cukrami, które tylko niestety nam szkodzą. Więc jeśli masz ochotę na zdrową jaglankę z musem jabłkowym lub ciasto z dodatkiem konfitur, spróbuj przygotować je samodzielnie 🙂  Co Ci do tego będzie potrzebne? Czas, odrobina pasji do gotowania, owoce i słoiki.

Dżem malinowy

Maliny należy przebrać i pozbyć się tych nadpsutych. Następnie dokładnie je myjemy i wrzucamy do garnka, koniecznie z grubszym dnem. Dzięki czemu nie będziemy musieli się martwić że nasza praca pójdzie na marne, a nasze maliny do kosza. Czekamy aż maliny się zagotują, następnie zmniejszamy gaz i zostawiamy na około 40 minut, mieszając co chwilę. W trakcie gotowania dodajemy ksylitol, dzięki czemu dżem się zagęści.  Ja dodałam ok. 15 gram. Wykorzystując ksylitol zamiast białego cukru w dalszym ciągu będzie on zdrowy. Cały proces gotowania powtarzam raz jeszcze kolejnego dnia. Gorące maliny przelewam do słoika, który wcześniej został wyparzony. Jeśli planujesz zjeść taki dżem w przeciągu najbliższych dni nic z nim nie musisz już robić. Ale jeśli planujesz go zjeść za kilka tygodni lub miesięcy należy go zapasteryzować. Czyli wkładasz taki słoik do garnka z wodą, na spód garnka kładziesz gazę, a jeśli jej nie masz gazy, możesz wykorzystać ścierkę. Od momentu zagotowania zostawiasz na małym gazie przez ok. 30 minut. I tak dżem malinowy jest już gotowy 🙂

Mus jabłkowy

Z kilograma jabłek wyjdą Wam dwa słoiczki jabłkowego musu. I tak jak w przypadku malin zaczynamy od mycia owoców. Następnie jabłka obieramy, wydłubujemy gniazda nasienne i kroimy na małe kawałki. Stawiamy na gaz, od momentu zagotowania, mieszamy co chwilę i zostawiamy na małym gazie na około godzinę. Oczywiście proces gotowania powtarzam kolejnego dnia. Następnie postępujemy jak w przypadku przygotowania dżemu malinowego, słoiki wyparzamy. Przelewamy zawartość garnka i pasteryzujemy.

Do musu jabłkowego i śliwkowego nie dodaję ksylitolu. Owoce są na tyle słodkie że nie ma takiej potrzeby.

Dżem rabarbarowy

Składniki:

1 kg rabarbaru, łóżeczka cynamonu, ksylitol, sok z pomarańczy.

Rabarbar należy umyć, obrać i pokroić na małe kawałki. Od momentu zagotowania, gotujemy do miękkości. Następnie dodajemy cynamon, sok z pomarańczy, ksylitol, który złamie kwaśny smak rabarbaru. Następnie postępujemy jak w przypadku dżemu malinowego.

Dżem śliwkowy

Mój ulubiony 🙂  Jeśli chcesz uniknąć przypalenia śliwek, gotuj je w mniejszych porcjach. Ja niestety na pięć podejść dwukrotnie je spaliłam :/ Najlepiej kiedy w garnku mamy max 2 kg śliwek. Oczywiście zaczynamy od przebrania owoców i pozbycia się pestek. Węgierki gotuje na małym ogniu, trzy dni z rzędu, po ok. 45 -60 minut.  Następnie przecieram je przez sitko i pozbywam się skórki. Ważne jest doglądanie śliwek i częste mieszanie, średnio co 3-4 minuty. Kolejno postępuje jak w przypadku dżemu malinowego.

Ogórki kiszone

Składniki: 5 kg małych, twardych ogórków, koper włoski, chrzan, czosnek, sól.

Przepis mojej babci 🙂 Ogórki mocze przez godzinę. Następnie dokładnie je myje, wkładam do wyparzonych, czystych słoików. Do każdego słoika dodaje ok. dwa ząbki czosnku, 3 wąskie plastry chrzanu i kwiat kopru. Zalewam gorącą wodą z solą. Na litr wody, dajemy łyżkę stołową soli. Słoiki zakręcam i odstawiam „do góry dnem”

Sok z ogórków warto wypić czasem na czczo. Usuwa z organizmu toksyny i wzmacnia odporność!

Grzyby w occie

Już nie takie zdrowe jak pozostałe przetwory, ale mega smaczne! I najfajniejsze jest ich zbieranie, a następnie jedzenie. Gorzej, kiedy musimy je oczyścić 😉  Zajmuje to najwięcej czasu. Ale co zrobić, kiedy ma się do nich taką słabość? Trzeba zakasać rękawy i brać się do pracy. Kiedy grzyby nazbierasz, lub kupisz na bazarze, następnie należy  je oczyścić i wyrzucisz robaczywe. Do słoików wybieram te najmniejsze okazy – podgrzybki i borowiki. Grzyby przekrawam na połowę, następnie wrzucam go garnka, dodaję łyżkę soli. Od momentu zagotowania pozostawiam na gazie przez 10 minut. Następnie przelewam zimną wodą przez sito i wkładam do wyparzonych słoików. Do każdego słoika dodaje cebulę, kilka ziaren gorczycy, pieprzu, ziele angielskie, liść laurowy. Następnie zalewam wodą z octem. Na dwie szklanki wody daję 0,5 szklanki octu. Smacznego!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *