Phi Phi czyli Top plaże i okoliczne wyspy

Phi Phi czyli Top plaże i okoliczne wyspy

Marzy Wam się przejrzysta woda i przepiękne plaże? Koniecznie odwiedźcie rajskie phi phi. Na tą tajską wysepkę dostaniecie się promem np. z Phuket, na którym my spędziliśmy jedną noc po powrocie z Kambodży. Na wyspie nie ma transportu lądowego, ale bez obaw. Już na przystani czekać będą kierowcy łódek, którzy rozwożą turystów do hoteli w gratisie 🙂 Po przybyciu na wyspę czeka Was groszowy wydatek w kwocie 20b. Opłata jest pobierana od turystów i przeznaczona na sprzątanie wyspy.

Nocleg na phi phi – śmiało mogę polecić hotel w którym się zatrzymaliśmy: Bay View Resort. Znajduje się na Leam Hin Beach, ok. dwudziestu minut od przystani. Zadbany z ładną plażą i smacznym jedzeniem, blisko od przystani i knajpek.

Czas na wyspie warto przeznaczyć na jej zwiedzanie. My pierwszego dnia mieliśmy wykupioną wycieczkę z biura za 400b/os. Chcieliśmy popłynąć na północną stronę wyspy – Laem Tong Beach. Niestety po godzinie czekania w omówionym miejscu, nikt się nie pojawił. Ze  zwrotem gotówki za kupione dzień wcześniej bilety nie było żadnego problemu. Cóż, nie pozostało nam nic innego, jak znaleźć taxi boat na własną rękę. I tutaj uważaj!  Standardowo cena jaką życzą sobie taksówkarze jest przesadzona i oscyluje w granicach  3500-4500b za kilka godzin. Trzeba się targować, ale oczywiście wszystko z umiarem. Nam udało się wyrwać niższą cenę oferowaną przez lokalsów i za czterorodzinną objazdówkę zapłaciliśmy 2000b. Warto bo widoki na Laem Tong są boskie, sama plaża długa i szeroka, a woda idealnie przejrzysta.

Phi Phi Maya Bay

Uchodzi za jedną z największych atrakcji nie tylko phi phi ale całej Tajlandii. To właśnie tutaj został nakręcony znany wszystkim film “Niebiańska Plaża” z Leonardo DiCaprio w roli głównej. To należało odhaczyć podczas podróży po okolicznych wyspach.  Odhaczyć, dlatego że od wczesnego poranka przybywa tu olbrzymia ilość turystów. Przez co chwile spędzone w tym mega urokliwym miejscu były dla mnie nieco męczące, a dodam że byliśmy tutaj ok. godziny 9 rano.

Na Maya Bay już od wczesnego ranka przybywają tłumy turystów

Ko phi phi le, Pileh Lagoon, Bamboo Island, Monkey Beach

Po niespełna godzinnym pobycie na Maya Bay ruszyliśmy dalej z najlepszym “tajskim kapitanem rybakiem”, z którym udało nam się dogadać dzień wcześniej (łódka nr 229). Wspomnieliśmy że zależy nam na mniej obleganych miejscach i chyba zrozumiał  słysząc “place noo people” biorąc pod uwagę wyspę, do której nas zabrał  w drugiej części dnia.

Pierwotnie byliśmy umówieni na 2000b za sześciogodzinny kurs za cztery osoby. Ostatecznie spędziliśmy na łodzi i plażach dziesięć godzin za 3500b. I tak były to nasze, najlepiej wydane pieniądze na tej wyspie 🙂

Pileh Lagoon

Turkusowa woda, wapienne skały i klify robią mega robotę!

Pileh Lagoon

Pileh Lagoon

Viking Cave

Podczas rejsu można dojrzeć Viking Cave czyli jaskinię, której zwiedzanie nie jest dostępne dla turystów.  A sama nazwa Viking Cave pochodzi od malowideł przedstawiających łodzie Wikingów, które zostały znalezione w jej wnętrzu. Jaskinie zamieszkują ptaki, których gniazda są zbierane i przeznaczane na zupę. Ta z kolei jest przysmakiem Chińczyków, którzy uważają że ich konsumpcja przyniesie im zdrowie i urodę. Podobno kilogram tego rarytasu można sprzedać nawet za kilka tysięcy dolarów 😉

Viking Cave

Bamboo Island

Inaczej Ko Mai Phai – niezamieszkała wysepka z białym piaskiem i bujną roślinnością wchodzi w skład Parku Narodowego. Warto przyjechać tu z rana, kiedy nie ma jeszcze dzikich tłumów 😉

Bamboo Island

Bamboo Island

Monkey Beach

Ko Yung czyli bezludne Mosquito Island

Ta nie zamieszkała wysepka otoczona rafą koralową była wisienką na torcie. Tego dnia świętowałam swoje urodziny i to był najlepszy prezent jaki mogłam dostać.  Biały piasek, kolorowe rybki, cudowna rafa i mega krystaliczna woda – mogłabym tak obchodzić każde urodziny 😉 Na wyspę nie dostaniecie się z żadną agencją turystyczną, nie ma tu organizowanych wycieczek. Jedyne co oferują biura to oglądanie wyspy z łodzi. Na brzeg Mosquito można dostać się jednak prywatną łodzią plus przepłynąć krótki odcinek wpław.  Jeśli macie ochotę spędzić kilka godzin na bezludnej wyspie zdała od turystów,w ciszy i spokoju  wpiszcie tą urokliwą wysepkę Ko Yung na Waszą listę must have!


Smaki Phi Phi

Na wyspie znajdziecie mnóstwo knajp, restauracji barów. Osobiście ubolewam nad tym że coraz częściej można w karcie znaleźć burgery i pizze, szyte pod zagranicznego klienta.  Tajska kuchnia jest tak pyszna i zdrowa że na czas wakacyjnych wojaży warto zapomnieć o europejskiej, no chyba że przechodzimy rewolucje żołądkowe 😉

Moją top knajpą prowadzoną przez tajską rodzinę była Yasmin Restaurant, która znajduje się na plaży w Leam Tong Beach. Po wejściu do knajpy czuć że właściciele prowadzą ją z zamiłowania. Opowiadają o daniach jakie oferują i zachęcają do bycia otwartym na nowe smak. Krewetki w pieprzu, green curry, tom yum, koktajle ze świeżych owoców wszystko niesamowicie pyszne!

Kolejna Anna’s Restaurant, fajne i ciekawe miejsce z miłą obsługą. Przed wejściem do knajpy zdejmujemy obuwie i czasem czekamy w kolejce 😉 Ale warto!

Phi Phi warto czy nie?

Pamiętam jak bardzo kręciłam nosem kiedy znajomi chcieli tu przyjechać. Myślałam sobie,  po co mamy tam jechać? Przecież w Tajlandii są setki wysp, które zdecydowanie są mniej komercyjne od Phi Phi a pewnie równie pięknie. Naczytałam się że będzie syf, że głośno, że jedna wielka imprezowania, że pełno turystów. Zgadza się, to wszystko jest w centrum. Syf i śmieci dla przypomnienia zostawiamy my turyści. I nie bez kozery po dotarciu na wyspę, w przystani jest pobierana opłata za jej sprzątanie.

Jeśli jednak zdecydujesz się na tą wysepkę pomimo jej minusów a marzy Ci się się odpoczynek w ustronnym miejscu to popłyń na północ wyspy, choćby na Laem Tong Beach. Zobaczysz że perspektywa się mocno zmienia. Tu już jest sielsko, cicho, tajsko i bajecznie. A dla tych widoków, dla okolicznych wysp i plaż, które są bajecznie piękne, chyba najładniejsze w całej Tajlandii warto przymknąć oko na te drobne minusy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *