Rejs statkiem po Karaibach – Top porady

Rejs statkiem po Karaibach – Top porady

Każdy, kto wybiera się w rejs statkiem po Karaibach, a chce przeżyć niezwykłą przygodę, zastanawia się jak wygląda typowy dzień spędzony na morzu i czy warto, w ogóle się zdecydować na tego typu wypoczynek. Dlatego dziś postanowiłam rozwiać Wasze wątpliwości. Zebrałam garść informacji na temat wszelkich udogodnień, które będę czekały na Was zaraz po opuszczeniu lądu. Znajdziecie również tipy na temat planowania rejsu, płatności na statku i dodatkowych atrakcji, z których nie zawsze warto korzystać!

Rejs statkiem po Karaibach a ilość spędzonych dni na morzu

Zanim przejdziemy do głównych atrakcji, jakie czekać będą na Was na statku, musicie wiedzieć, że najlepiej zdecydować się na taki rejs, podczas którego spędzicie jak najmniej „pustych” dni na morzu. Jest to mega istotne, jeśli chcecie zwiedzić jak najwięcej karaibskich wysp. My podczas dziesięciodniowego rejsu odwiedziliśmy sześć pięknych wysp.

Ile czasu spędzę na karaibskich wyspach?

To kolejny ważny temat. Często zdarza się tak, że statki cumują do portów zaledwie na cztery, pięć godzin. Dlatego istotne jest, aby znaleźć taką ofertę, która w stu procentach spełni Wasze oczekiwania. Ostatnim razem zdecydowaliśmy się na przewoźnika Princess Cruises, o czym pisałam Wam w poprzednim poście Jak zaplanować Rejs po Karaibach krok po kroku. Dlatego, że w porównaniu do innych przewoźników, ich oferta była najbardziej korzysta właśnie pod kątem długości pobytu na wyspach. Ale też niestety droższa w porównaniu z innymi ofertami. Dwanaście godzin, tyle spędziliśmy na Arubie. Najkrócej, bo tylko siedem na Bonaire.

Rejs statkiem po Karaibach check-in

Zanim na dobre rozpoczniecie swoją karaibską podróż, czekać Was będzie check-in, który ma miejsce w głównym porcie, z którego będzie wypływać statek. Przy jednym z okienek, obsługa poprosi Was o paszport i kartę kredytową lub debetową. Na podstawie tych dokumentów otrzymacie plastikowe karty, które są niezwykle istotne podczas całego rejsu. Dostaniecie także mapkę statku, która uwierzcie, pomoże Wam zorientować się, co gdzie się znajduje. Zwłaszcza w tych pierwszych dniach rejsu. Wspomniane karty służą do otwarcia Waszej kabiny, ale są też przepustką, dzięki której opuścicie statek udając się zwiedzać wyspy. Karty w momencie powrotu na statek są zawsze skanowane. I właśnie na tej podstawie załoga wie, czy kogoś jeszcze brakuje. Nimi też będzie mogli płacić w barze i za dodatkowe atrakcje, o których przeczytacie za chwilę.

  • Travel porada Na czas wakacji warto wyrobić kartę płatniczą w $, którą następnie okażecie podczas check-in. Jeśli jednak zostaniecie przy karcie w złotówkach przewalutowania mogą Was mocno pociągnąć po kieszeni.
  • Travel porada Podczas rejsu macie możliwość sprawdzania salda na swoim spersonalizowanym koncie, które znajduje się na stronie internetowej przewoźnika. Można je założyć w dowolnej chwili. Warto tam zaglądać i weryfikować wydatki na bieżąco, niż ostatniego dnia rejsu spotkać się z niemiłą niespodzianką.

Czego nie możecie wnieść na statek?

Każdy przewoźnik posiada swój wewnętrzny regulamin, aczkolwiek z doświadczenia wiem, że zasady są bardzo zbliżone. Na pokład nie wnosimy alkoholu, za wyjątkiem butelki wina lub szampana (na osobę), którą można spożyć w swojej kabinie, lub restauracji, o ile zapłacicie korkowe, w wysokości 15$. Więc zdecydowanie lepiej wypić w kabinie. Nie każdy wie, że butelkę wina można wnieść na statek nie tylko w porcie, w którym zaczynaliśmy swój rejs, ale w każdym kolejnym. W każdym razie tak to wygląda w Princess. Przyznam, że nam udało się wnieść także rum, który kupiliśmy na Grenadzie 🙂 Ale taki alkohol zawsze wnosimy na własne ryzyko! Jeśli przytrafi się Wam skonfiskowanie alkoholu, bo trzeba wiedzieć, że torby podręczne są zawsze prześwietlane w momencie powrotu na statek, to możecie odebrać go ostatniego dnia rejsu. Poza wspomnianym alkoholem na pokład nie wnosimy również turystycznego żelazka 😉

Gdzie będziecie spali?

W poprzednim wpisie opisałam plusy i minusy wszystkich kabin dostępnych na statku. Dla przypomnienia dodam, że kabiny ulokowane na wyższych piętrach to też lepszy komfort dla Was. Mniej kołysze. My zdecydowaliśmy się na kabinę oceanview, w której mieliśmy podwójne łóżko, TV, lodówkę, garderobę, sejf oraz łazienkę z prysznicem.

Rejs po Karaibach i wszelkie atrakcje jakich możecie się spodziewać na statku

Statki, które wypływają w rejsy, to ogromne kilkunastopiętrowe pływające hotele. Ci którzy je budowali, zbadali o to, abyście mieli mase atrakcji pod dostatkiem. Jest tam dosłownie wszystko!

Co więc Was czeka? Dla miłośników sportów jest siłownia, basen, joga, zajęcia fitness, a nawet prywatne zajęcia z instruktorem. W cenie jest siłownia i basen, dodatkowe aktywności są płatne. Miłośników sztuki z pewnością ucieszy fakt, że występy muzyczne i taneczne, a także teatr, kino, galeria i biblioteka są w cenie. A dla wszystkich, którzy lubią nocne życie, dyskoteka na najwyższym piętrze statku i otwarte dwadzieścia cztery godziny na dobę kasyno to obowiązkowe miejsca, które warto odwiedzić. Poza tym do Waszej dyspozycji jest kilka basenów, jacuzzi,spa sklepy z biżuterią i kosmetykami, oraz pokój zabaw dla dzieci. Także mając tyle atrakcji nie sposób się na statku nudzić.

Jeśli podczas rejsu zachorujecie to można skorzystać z płatnej wizyty u lekarza. Mając wykupione ubezpieczenie medyczne, można wnioskować o zwrot poniesionych kosztów, zaraz po powrocie do kraju.

Informacje i zorganizowane wycieczki warto czy nie?

Każdego dnia będziecie dostawali mini przewodniki z rozpisanymi atrakcjami na kolejny dzień, także z pewnością nie pominiecie nic, na czym Wam zależy. Dodatkowo w przewodniku zawarte są informacje na temat pogody, dress codu i portu, w jakim statek będzie cumował. W przewodniku będzie czekała na Was także lista wycieczek fakultatywnych, zaplanowanych na kolejny dzień, z których możecie skorzystać. Trzeba wiedzieć jednak, że taki statek nie posiada wszystkich najlepszych atrakcji, z jakimi możecie się spotkać na wyspach.  Jeśli czytaliście mój wpis o Arubie i Flamingo Beach wiecie, że zaplanowałam ten dzień z dużym wyprzedzeniem i ciężko byłoby to zrobić na ostatnią chwilę. Jeszcze przed wypłynięciem w rejs uzyskałam informację, że operator nie ma w swojej ofercie wycieczki na Flamingo Beach. Dlatego warto szukać również atrakcji na własną rękę.

Czy korzystaliśmy z wycieczek organizowanych przez przewoźnika? Od samego początku wiedzieliśmy, co chcemy zobaczyć na wyspach. W przypadku Dominiki, dziewiczej wyspy, która z pewnością zasługuje na to, aby ją odwiedzić, zdecydowaliśmy się na wycieczkę zorganizowaną.  Ale nawet wówczas nie była to wycieczka organizowana przez statek. Dlaczego? Po pierwsze ceny nas mocno odstraszały, a po drugie chcieliśmy spędzić czas na wyspie z mniej liczną grupą. Dlatego skorzystaliśmy z lokalnego operatora, którego złapaliśmy chwilę po opuszczeniu statku. A może to on złapał nas. W każdym razie oszczędziliśmy wtedy 30$ na rum 😉

Rejs statkiem po Karaibach – to co jest w cenie rejsu, a co nie? 

  • W cenie naszych rejsów, a podróżowaliśmy z Carnival i ostatnio z Princess Cruises były wszystkie aktywności, za wyjątkiem indywidualnych zajęć sportowych, wspomnianych wycieczek i zabiegów spa.
  • Posiłki, które są serwowane od godziny piątej rano do bardzo późnych godzin wieczornych też są bezpłatne. Jednak na statku znajdziecie kilka restauracji a’la carte w których za potrawy płacimy zgodnie z cennikiem.
  • Alkohol jest dodatkowo płatny i to niemało. Przykładowo Corona kosztuje 7$. Warto wiedzieć, że do każdego zamówienia jest doliczany podatek. Także podczas zwiedzania wysepek, warto znaleźć chwilę na zakupy.
  • Softy takie jak woda, kawa, herbata, ice tea są w cenie. Woda w butelkach, uzupełniana w pokojach jest już płatna. Tak to w każdym razie wygląda w Princess.

Travel Porada Zanim wykupicie jakikolwiek rejs, warto zadzwonić do przewoźnika, napisać maila i dopytać dokładnie co jest zawarte w cenie rejsu. Z wiedzy jaką posiadam, polskie biura podróży oferują rejsy również z przelotami. A w cenie mają już wliczone softy i wybrane alkohole.

Rejs statkiem po Karaibach czyli napiwki i komfort

Wybierając się w rejs statkiem po Karaibach trzeba wiedzieć że w USA płaci się wszędzie jak za zboże! Tak jest również w przypadku rejsów. Codzienne napiwki dla całej załogi i i obsługi wynosiły 13.50$. Strasznie dużo! Ale mało kto wie, że jest na to sposób. Przewoźnik raczej o tym nie informuje, bo w końcu nie jest to w jego interesie, a pasażer nie zawsze wie, że napiwki śmiało można wyłączyć na recepcji. I po prostu zdecydować we własnych zakresie ile i komu chcielibyście taki napiwek wręczyć.

Podczas śniadań, jak i pozostałych posiłków, przy Waszym stoliku przynajmniej dwa razy pojawi się obsług i zapyta „co podać”. Serwis w USA jest na bardzo wysokim poziomie. Czasem do przesady. Z kolei kabiny są sprzątane trzy razy dziennie. I też trzykrotnie w ciągu dnia dostaniecie świeże ręczniki.

Dacie radę wytrzymać 10 dni bez dostępu do neta?

Wyobrażacie sobie 10 dni a nawet dłużej, bez kontaktu z social światem? Bo, szczerze, dla niektórych to jakby koniec świata! W końcu decydując się na taki rejs, dobrze mieć kontakt z rodziną i wiedzieć co się dzieje na insta 😉 Choć sama mocno biłam się z myślami, czy wykupić neta na statku to odpuściłam. Uznałam, że to zbyt droga zabawa. I pomyślałam, że taki internetowy detoks bardzo dobrze mi zrobi. Jeśli jednak będziecie chcieli mieć dostęp do sieci to możecie wykupić go na recepcji, lub przez swoje konto.

Na Princess Cruises trzeba było zapłacić 50$ za możliwość korzystania z neta przez sto minut. Było też darmowe wifi Princess, dzięki któremu można było jedynie zalogować się do swojego konta. Sprawdzić bieżące wydatki, wykupić dodatkowe wycieczki, bądź kolacje a’la carte. Także dziesięć dni spędzonych na statku i kolejne kilka na Kubie, pozwoliło mi na chwilę przenieść się do czasów, kiedy w telefonie internetu nie było 😀 Bo na Kubie jak wiecie, internet chodzi jak krew z nosa.

Rejs statkiem po Karaibach – warto czy nie?

Rejs statkiem po Karaibach jest z pewnością przygodą życia, której trzeba choć raz spróbować! Gdybyśmy nie zdecydowali się na taki rejs, nigdy w takim krótkim czasie nie zobaczylibyśmy wszystkich pięknych wysp, które wpisaliśmy na naszą listę must have! Decydując się na taki rodzaj wypoczynku i zwiedzając kilka wysepek, wiemy już gdzie warto pojechać kolejnym razem na dłużej, a co można śmiało odpuścić. Jedynym minusem rejsu po Karaibach, dla mnie, jest brak możliwości spędzenia nocy na wyspie. Jednak zachody słońca, które podziwialiśmy ze statku w pewnym stopniu nam to rekompensowały. A Wy macie swoje zdanie na temat takich rejsów? Lubicie czy raczej wolicie inny rodzaj wypoczynku? Zostawcie komentarz, chętnie poznam Wasze zdanie!

Komentarzy: 2

  1. Krzyś
    23 lutego 2019 / 12:14

    własnie też wybieram się na rejs po Karaibach w zasadzie na Kubę wtym roku z Travelinc, co muszę ogarnąc przed takim rejsem czy są jakieś rzeczy sprawy must have żeby póżniej nie załować że czegoś się nie zabrało?

    • Travelandfoodlover
      Autor
      25 lutego 2019 / 11:21

      Krzysiek przede wszystkim warto zrobić rozeznanie w jakich portach statek będzie cumować, tak abyś mógł spokojnie zaplanować sobie czas spędzony na wyspie. Warto mieć ze sobą kartę w dolarach lub kantor walutowy, wtedy nie będziesz musiał się przejmować przewalutowaniem. Przed rejsem dopytaj w Travelinc ile jest zaplanowanych eleganckich kolacji podczas których jest wymagany dresscode. Wspomniałam że na statku jest na maxa rozkręcona klima? Pamiętaj o tym i weź sobą profilaktycznie jakieś leki, ja mocno się przeziębiłam, a brakowało mi zwykłego syropu wykrztuśnego. Na Kubie jest mnóstwo komarów, także koniecznie zabierz ze sobą mugge. Ubezpieczenie podróżne to dla mnie must have przed takim wyjazdem 😉 Na jak długo jedziesz? To Twój pierwszy taki rejs? Jeśli masz jeszcze pytania bardziej konkretne, dawaj znać, mogłabym sporo pisać. Wymieniłam najważniejsze rzeczy w mojego punktu widzenia. Udanego rejsu!Jestem ciekawa Twoich wrażeń po powrocie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *