Wyspa Dominika – Co zobaczyć w jeden dzień?

Wyspa Dominika – Co zobaczyć w jeden dzień?

Jeśli myślicie że Karaiby to tylko przejrzysta woda, słońce, dobry rum i biały piasek to dziś Was zaskoczę. Podczas ostatniego rejsu po karaibskich wyspach, odwiedziłam Dominikę – małą  wysepkę, z grupy Antyli Małych, która zdecydowanie wyróżnia się na tle wysp, które miałam okazję już odwiedzić… Bujna przyroda, liczne wodospady, lasy tropikalne, wygasłe wulkany, gorące źródła tak w dużym skrócie wygląda wyspa Dominika

Wyspa Dominika – przygotowania do zwiedzenia

Zanim dotarłam na wyspę przeszukałam chyba całą sieć w celu znalezienia najważniejszych informacji na temat transportu, trasy i miejsc do których warto zajrzeć. Z głównymi atrakcjami wyspy nie było problemu – jest ich aż nadto, ale ze znalezieniem cennych informacji, które ułatwiłoby mi dokładne zaplanowanie trasy już tak. A mając do dyspozycji zaledwie kilka godzin na wyspie, nie oszukujmy się – wszystkie powinno być dopięte na ostatni guzik. Starałam się posiłkować treścią z jednego bloga, stricte związanego z tematyką żeglarską. Dzięki czemu, wiedziałam co warto zobaczyć na Dominice (nie mylcie z Dominikaną);) Ale w dalszym ciągu brakowało mi informacji na temat transportu, który w tym wypadku był mega istotny…

Wyspa Dominika – jak zwiedzać?

Co zrobić jeśli nie mamy wystarczających informacji na temat transportu publicznego, a dodatkowo nasz czas na wyspie jest ograniczony? W takim wypadku można się zdecydować się na tzw. wycieczkę fakultatywną, organizowaną przez załogę statku. Ale taki sposób zwiedzania to totalnie nie moja bajka… Dzień spędzony z grupą 50 innych osób i dostosowanie się do sztywno zaproponowanego planu mocno kłócił się z moją wizją spędzenia kilku godzin na Dominice. Dlatego w porcie Reseau, do którego zacumował statek, bardzo szybko znalazłam agencje turystyczną, która oferowała objazdówkę do najciekawszych miejscach na wyspie. Zwiedzanie z przewodnikiem i nieliczną grupą turystów, było ich ośmiu, zdecydowanie bardziej do mnie przemawiało… Jeśli na wyspie planujecie spędzić kilka dni to zawczasu zróbcie rozeznanie i znajdziecie sprawdzonego przewodnika…

Droga do Morne Trois Pitons National Park

Naszym pierwszym „przystankiem” był Park Narodowy Morne Trois Pitons. Droga z portu zajęła nam tu dobre pół godziny…. Teren jest górzysty, droga bardzo kręta a nawierzchnia na kilku odcinkach nie została jeszcze odbudowana po zniszczeniach, jakie pozostawił po sobie huragan Maria (2017). To wszystko spowalniało naszą drogę, w czasie której podziwiałam zieloną wyspę…

Morne Trois Pitons National Park, który w 97r został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO ma sześć oznakowanych szlaków turystycznych. A jego powierzchnia – jedyne 6800 hektarów obejmuje Dolinę zniszczenia, wrzące jezioro, wodospady i lasy tropikalne.

Emerald Pool – jeden z ładniejszych wodospadów na wyspie

Emerald Pool znajdujący się na terenie Morne Trois Pitons National Park jest niewysokim wodospadem. Ale wraz ze szmaragdowym basenem tworzy niezwykłe i przepiękne miejsce, które jest podobno jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc na wyspie. Nie oznacza to, że spotkacie tam tłumy turystów. Nic z tych rzeczy. Podczas naszego prawie godzinnego pobytu w Emerald Pool przewinęła się przez to miejsce garstka turystów.

Travel porada Zanim zejdziecie na dól i dotrzecie do Emerald Pool polecam zatrzymać się przy jednym z punktów widokowych i podziwiać piękno tego miejsca. Wchodząc do wody, miejcie na uwadze, że jest ona cholernie zimna, ale da się przeżyć 🙂 Dno z kolei jest bardzo skaliste, więc pamiętajcie o butach do wody.

Boiling Lake

Na terenie Parku Narodowego znajduje się wiele innych, ciekawych miejsc, których niestety nie udało mi się odwiedzić. Boiling Lake jest jednym z nich. Jak sama nazwa wskazuje jest to gorące jezioro wulkaniczne a także drugi co do wielkości gorący zbiornik na świecie. Warto wiedzieć, że dostanie się do wrzącego jeziora (woda ma między 80 a 90 stopni C) zajmuje 3 godziny w jedną stronę. I oczywiście należy przygotować się na pokonanie drogi na piechotę przez lasy tropikalne. Z informacji jakie udało mi się zebrać to taka wyprawa jest rekomendowana tylko pod okiem wykwalifikowanego przewodnika.

Wyspa Dominika i punkt widokowy na Roseau

Po trzech godzinach spędzonych w Morne Trois Pitons National Park udaliśmy się na wzgórze, z którego rozchodził się bajeczny widok na stolicę wyspy – Roseau. Na zdjęciu widać miedzy innymi nasz statek i kolorowe budynki, które dość szybko zostały odbudowane po huraganie, który przeszedł przez Dominikę 18 września 2017 roku.

Przewodniczka kilka razy podkreśliła, że po ostatnim kataklizmie, który w 85% zniszczył wsypę, straciła jakąkolwiek nadzieję, że do portu w Roseau wpłynie jeszcze statek wycieczkowy. Kilkakrotnie dziękowała wszystkim, którzy odwiedzili wyspę i zdecydowali się wykupić wycieczkę w ich agencji. Wtedy zrozumiałam jak ogromne spustoszenie pozostawił po sobie huragan. Obecnie Dominika wstaje z kolan. Walczy, a ja jej mocno kibicuje!

Wyspa Dominika i Botanic Gardens

Zniszczenia po huraganie można dostrzec zarówno w centrum miasta jak i w ogrodzie botanicznym, który był kolejnym punktem wycieczki. Sam ogród nie zrobił na mnie większego wrażenia. W pierwszej części dnia widziałam przecież piękna naturalną, prawie nienaruszoną ręką człowieka Dominikę. Wyspę, którą nazywa się również Nature Island. Dlatego ciężko mi zarekomendować ogród, w którym znajduje się kilka zielonych drzewek i kwiatków 😉 Ale to tylko moje subiektywne odczucie. Botanic Gardens był ostatnim punktem wspólnej wycieczki. W tamtym momencie postanowiłam odłączyć się do grupy. I zanim statek wyruszył z portu spędziłam ostatnie dwie godziny w centrum Roseau.

Centrum Roseau i pominięta przez turystykę Dominika

Przechadzając się po centrum Roseau nie sposób nie zauważyć pozostałości po huraganie. Opuszczone budynki, które jak widzicie są w dość w opłakanym stanie, kiedyś były domami dla całych rodzin. Takimi które macie wy, ja i większość społeczeństwa, nie dotkniętego żadnym kataklizmem. A trzeba wiedzieć, że Dominikę nie tylko nawiedzają co kilka lat huragany. Zaledwie na początku 2019 roku na Dominice miało miejsce trzęsienie ziemi. Wszystkie kataklizmy, które dotykają tą dziewiczą wsypę, odbijają się szerokim echem na turystyce, która w moim odczuciu „zapomniała” o Nature island. A wyspa ma przecież tak wiele do zaoferowania. Wierzę i mam nadzieję, że limit pecha wyspa Dominika już wyczerpała!

Powinniście wiedzieć, że centrum stolicy to nie tylko zdewastowane budynki. Na każdym kroku spotkać możecie miejscową ludność, która jest w dalszym ciągu pozytywna (w każdym razie sprawia takie wrażenie) i otwarta na turystów. Przy głównej ulicy znajduje się stragan, bogato zaopatrzony w lokalne owoce i warzywa. A także małe stoiska z pamiątkami. Wyczuwalny jest również zapach marihuany, która miałam wrażenie zastępuje miejscowym tytoń 😉 Czuć ją dosłownie na każdym kroku.

Wulkaniczne plaże Dominiki

Na wyspie znajdziecie bogatą roślinność, wulkany, przyrodę – jednym słowem naturę. Nie znajdziecie jednak plaż z krystalicznie białym piaskiem, które są na Arubie, Jamajce czy Kubie. Na Dominice występują wulkaniczne plaże z ciemnym, czasem wręcz czarnym piaskiem. Jeśli będziecie mieli wystarczająco dużo czasu, aby je odwiedzić podsyłam treść z innego bloga. The 14 Best Beaches in Dominica, może się wam przyda.

Dominika praktycznie – co warto wiedzieć

  1. Jak dotrzeć na Dominikę? Na wyspie znajdują dwa lotniska, obsługujące loty międzynarodowe – Cane Field oraz Melville Hall. Jeśli będzie spędzać wakacje na Gwadelupie lub Martynice, warto wiedzieć że z obu wysp dostaniecie się na Dominikę promem. Bilety możecie kupić tutaj.
  2. Transport publiczny na wyspie – dobra wiadomość jest taka, że transport publiczny na Dominice jednak jest. Ale autobusy kursują bez jakiegokolwiek rozkładu jazdy. I mogą maksymalnie zabrać 15 osób. Zazwyczaj zgarniają pasażerów z Old Market w Roseau oraz okolic wschodniego i zachodniego mostu. Tutaj znajdziecie przykładowe ceny i trasy. Busy kursują od poniedziałku do soboty między godziną 6 rano a 7 wieczorem.
  3. Klimat na Dominice – niestety wyspa charakteryzuje się wysokimi opadami deszczu. Najlepszym czasem aby odwiedzić Dominikę jest okres pomiędzy marcem a majem. Podczas jednodniowego pobytu na Dominice padało z 6 razy. Opady trwały zaledwie kilka minut.
  4. Filmy – kojarzycie Jacka Sparrow? 🙂 Jeśli postać jest wam dobrze znana, to warto wiedzieć że producent Jerry Bruckheimer tak uzasadnił wybór Dominiki jako scenerii dla Piratów z Karaibów: „Piękna i niemal nietknięta przez człowieka”. I taka jest właśnie Dominika. Wyspa, w której nie sposób się nie zakochać.

Mojej krótkiej przygody z Dominiką, nie zamieniłaby na żadne inne podróżnicze doświadczenie. Mam nadzieję że już w przyszłym roku, dam radę odwiedzić Nature Island na dłużej! Także możecie spodziewać się kontynuacji wpisu! Jeśli zdecydujecie się odwiedzić Dominikę to uważajcie na siebie i dajcie znać w komentarzu czy wyspa również zrobiła na was wrażenie? Enjoy Dominica!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *